środa, 20 listopada 2013

Bell, Air Flow, Color Boom


No więc stało się-od roku 2014 będę już mieszkać w Londynie...  Buuu... ;(


Tymczasem skupmy się na dzisiejszej recenzji. Z góry przepraszam za jakość zdjęć , ale znowu cierpimy na brak aparatu :/


Błyszczyk do ust, Air Flow, Color Boom, Bell

Od producenta:

"Błyszczyki Air Flow Colour Boom o lekkiej niczym owocowy nektar konsystencji. Błyszczyki nie kleją się i nie obciążają ust, a przy tym pozostawiają na nich trwały, intensywny kolor. Szklista formuła ubiera wargi w mokry, lśniący efekt, optycznie je powiększając i uwypuklając. Błyszczyki urzekają zapachem tropikalnych owoców, a ich specjalnie wykrojony aplikator jest dopełnieniem komfortowej aplikacji kosmetyku."


Cena:

Około 11zł/5ml


Opakowanie/pojemność:

Poręczne opakowanie, o pojemności 5ml. Aplikator klasyczny, wygodny.



Ja jak widzicie posiadam błyszczyk bezbarwny. Na ustach prezentuje się on tak:




Plusy i minusy produktu:
Plusy:
+ bardzo przyjemny, owocowy zapach,
+ wygodny aplikator,
+ dostępność.

 Minusy:
- konsystencja jest za gęsta,
- klei się niemożliwie,
- trwałość jest tragiczna, u mnie wytrzymuje góra 15 minut bez jedzenia i picia,
- z opakowania po jakimś czasie zaczyna wyciekać błyszczyk, więc lepiej nie nosić w torebce, bo wszystko poklei,
- usta są obciążone i wcale nie widać efektu ich powiększenia,
- zbiera się na skórkach.

Podsumowując-więcej go nie kupię, moim zdaniem są to źle wydane pieniądze.

Ocena: 3/10


10 komentarzy:

  1. Ja wcale nie przepadam za błyszczykami. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam chyba jeszcze akurat błyszczyków z Bell i jakoś nie żałuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubie blyszczyków ;p
    gratulacje!! Londyn to cos :)

    http://www.kefashionsisters.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. a miałam nadzieję że jak jest gęsty i kleisty to będzie się dłużej trzymał...

    OdpowiedzUsuń
  5. a czemu zle ze bedziesz mieszkac w Londynie?

    OdpowiedzUsuń
  6. jak ja nie lubię klejących się błyszczyków, wrr

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Londynu trzeba się cieszyć, zmiany są dobre :) A błyszczyk miałam, chwilę używałam a teraz leży gdzieś nie wiem gdzie...

    OdpowiedzUsuń

Za każdy przemyślany komentarz bardzo dziękuję! Jeśli mnie obserwujesz-napisz o tym ;)
Nie spamuj tekstami "zapraszam" itp. W ten sposób z pewnością mnie nie zachęcisz do obejrzenia Twojego bloga.
Każdy tego typu komentarz zostaje oznaczony jako spam!