wtorek, 25 marca 2014

Nawilżający balsam do ciała pod prysznic, NIVEA


Hej!
Tak jak obiecałam w poprzednim poście,czas na recenzję.
Większość z Was pewnie już słyszała o tym produkcie i wiem, że zdania na jego temat są bardzo podzielone-jedni go kochają, inni wręcz przeciwnie.
Jak myślicie, do której grupy ja należę? ;)




Ja ten balsam zdecydowanie pokochałam. Za co? Zaraz się dowiecie, najpierw kilka słów od producenta. :)

"Rewolucja, pierwszy balsam do ciała pod prysznic NIVEA!

Balsam do ciała pod prysznic to wygodny i przyjemny sposób na uzyskanie aksamitnie miękkiej skóry już pod prysznicem!
Nakładasz odżywczą formułę bezpośrednio na mokrą skórę. Balsam działa jak odżywka, szybko i łatwo nawilżając skórę. Po kilku sekundach spłukujesz pozostałości balsamu z ciała. Następnie możesz od razu się wytrzeć i ubrać, nie czekając na wchłonięcie się balsamu do ciała.

Stosując balsam do ciała pod prysznic oszczędzasz 4 min. dziennie, czyli aż 24h w ciągu roku. To zupełnie tak, jakby ktoś podarował Ci dodatkowy dzień!"

Moja opinia:
Opakowanie balsamu nie jest zbyt poręczne, dodatkowo jest śliskie i łatwo je upuścić pod prysznicem. Plusem opakowania jest zamknięcie typu "klik".

Konsystencja balsamu jest lekka, delikatnie wodnista, bardzo dobrze się rozprowadza. 

Ja posiadam wersję do skóry normalnej i suchej z morskimi minerałami. 

Zdaję sobie sprawę, że przy skórze bardzo suchej ten balsam z pewnością nie spełni oczekiwań. Jednak dla mnie, osoby, która nie ma problemów z suchą skórą, a potrzebuje jedynie lekkiego nawilżenia, balsam ten jest idealny.
Jeśli chodzi o zapach jest on delikatny, przyjemny, typowy dla NIVEA.

Cudowne jest to, że nie trzeba czekać, aż balsam się wchłonie, ponieważ nigdy tego nie lubiłam. W tym przypadku zaraz po osuszeniu się ręcznikiem możemy się ubrać. :)

Cena:
Ok. 17 zł/250 ml
Ok. 25 zł/400 ml

Tak więc podsumowując-balsam ten mimo kilku wad (nieporęczne opakowanie, dosyć wysoka cena) u mnie sprawdził się bardzo dobrze.

A co Wy o nim myślicie? Używałyście?? ;)

5 komentarzy:

  1. Mnie on nie kusi więc nie wypowiem się ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cena ostro mnie zniechęca, a skusiłabym się z tego względu, że nie lubię czekać na wchłonięcie się balsamu :P

    OdpowiedzUsuń

Za każdy przemyślany komentarz bardzo dziękuję! Jeśli mnie obserwujesz-napisz o tym ;)
Nie spamuj tekstami "zapraszam" itp. W ten sposób z pewnością mnie nie zachęcisz do obejrzenia Twojego bloga.
Każdy tego typu komentarz zostaje oznaczony jako spam!